Zobacz cały wątek

Witam witam wszystkich i pozdrawiam goraco! W tym oto temacie chcialbym zadac intrygujace pytanie, ktore fascynuje naukowcow od zamierzchlych czasow. Mianowicie. Ptaki moga siedziec na galeziach calymi godzinami, w ogole sie przy tym nie meczac. Potrafia nawet na nich spac nie ponoszac zadnego ryzyka, ze podczas snu spadna z galezi na ziemie. Wszystko dzieki wspanialemu mechanizmowi blokujacemu sciegna. Chcialbym dowiedziec sie na jakiej zasadzie on dziala? Jak te miesnie sa sprytnie polaczone? Najlepiej z odeslaniem do jakiegos zrodla. Dziekuje
Data: 2008-05-12, 20:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń 664

 

Zobacz cały wątek

AL, ma duzo racji, wiekszosc ptaków potrzebuje duzo pokarmu, rożnorodnego po za tym czasu dla nich poświęconego. Po za tym moge tez powiedziec że wiekszosć ludzi , ktorzy dostają cos za free nie potrafia tego uszanować i ptak ma zwykle jeszcze gorzej. I zgodze sie z tym ze chcąc otrzymac od kogos "niechciane" ptaki powinienes wstawic zdjecia miejsca ktore ma byc dla nich ostoją, małym rajem. dobrze powiedziała tez jedna osoba wcześniej że powinienes przemysleć ile mozesz zapewnic miejsca ptakom w końcu im wieksze zagęszczenie tym wiecej pracy, wiekszy stres dla ptaszków jak i wieksza mozliwośc zapadania na rózne choroby. nie koniecznie spowodowane warunkami ale jak mowiłem zageszczeniem. wiadomo jak ktos młody to chce mieć wszystkiego jak najwiecej, i chyba kazdy to przechodził i każdy sie z tym zgodzi a to nie zawsze wychodzi na dobre...
Data: 2008-09-28, 17:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 943

Zobacz cały wątek

Songo:*, nimf chce miec piec czy to znaczy że 5 szt.jeżeli tak to zły pomysł,zawsze pary. Co do baraband to moje mieszkają razem z nimfami,falkami i innymi papugami i to barabandy ustępują miejsca innym ptakom,nawet o wiele mniejszym od siebie.To bardzo pokojowe ptaki,nie szukają zaczepki,
Nie można porownywać warunkow życia w naturze z tymi ktore my jesteśmy w stanie im stworzyć.One żyją obok siebie ale nie razem,każdy gatunek zajmuje swoją niszę ekologiczną i jeden drugiemu nie wchodzi w drogę.Nie przeszkadzają sobie wzajemnie bo mają do dyspozycji ogromny obszar.
Data: 2009-01-02, 12:23
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 334

Zobacz cały wątek

pikaska, na innym forum rozmawialem ostatnio z hodowca nierozlaczek, ma on u siebie oswojone ptaki, ktore pozwalaja na podbieranie pisklakow i jak do tej pory zadna z par nie odeszla od mlodych

ze swojej strony to co widze w tym pozytywnego, to to ze mlode ptaki pomimo ze nie sa recznie karmione, to jednak darza czlowieka zaufaniem i ich przejscie do nowego domu jest dosc lagodne, malostresowe, a zachowuja wszelkie zachowania rodzicow
mysle, ze warto w ten sposob wychowywac mlode

choc tak jak sugeruje Poll, ryzyko zawsze jest ...
Data: 2008-12-09, 20:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 41
Wyświetleń 1348

Zobacz cały wątek

Joanka, dzieki za piekna odpowiedz
Troche mnie powalily ceny Twego obiektywu, ale coz tam
Mam jeszcze pare pytan, ktore nasunely mi sie a propos proponowanego przez Ciebie zestawu. Jestem takim laikiem fotograficznym, kiedys bawilam sie w foty zenitem z obiektywem helios, to byly czasy ale o aparatach cyfrowych mam bardzo blade pojecie. Zacytuje pare wypowiedzi, ktore uslyszalam kiedys od ludzi, bawiacych sie w fotografowanie (raczej foty rodzinne i zabytki, nie ptaki).
'Jesli rozdzielczosc jest nizsza niz 10 mln pikseli, to wyjdzie szajs nie zdjecie'
'Obiektywem o ogniskowej dluzszej niz 200 mm nie zdobisz dobrego zdjecia z reki, musisz miec statyw'.
'Musi byc stabilizacja obrazu w korpusie, inaczej zdjecia wyjda poruszone'.

Prosze, skomentujcie te wypowiedzi. Mam wieksze zaufanie do Was, niz do ich autorow - Wy robicie zdjecia ptakow i sie na tym znacie
Pozdrawiam
Data: 2008-07-19, 16:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 28
Wyświetleń 4732

Zobacz cały wątek

u mnie też w tym roku wyzdychało ponad 16 gołębi(w tym wiele rasowych:rysie polskie,budapeszty,sztandarty,mewka i pocztowe)były osowiałe nie jadły i nie piły aż zdechły.okazało się że to z powodu wirusów w powietrzu,które roznąszą dzike ptaki,ale nie tylko to było powodem chorób gołębi.u mnie są teraz 3 samice ktore nie mogą latać i są słabe ponieważ znosiły zbytdużo jajek i się przesiliły.teraz najlepszym środkiem antychorobotwórczym jest wywar lub wyciąd z czosnku.on przeczyszcza krew i nadaje apetytu kurom,drobiu itp.plecam.

to znaczy nadaje apetytu gołebiom,kurom i innemu drobiu.
Data: 2008-11-30, 10:36
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 310

Zobacz cały wątek

KOchani przegldam sie caly czas jakims hodowcom i jest kilka,co maja modrlotoki w wolierze na dworze ( rowniez teraz zima).Mowia oni,ze niektore pary maja mlode ,lecz maja dopiero tydzien (plus minus) .Co myslicie o ptaszkach,ktore sie wychowaly w takich warunkach?Jeden z hodowcow zapewnia mnie,ze po wychowywaniu sie na dworze,ptaki sa o wiele silniejsze i odporniejsze na choroby itd...ceny podaja od 45 do 70 zl ( szeki)

I tez jesli chodzi o klatke...
Czy moze ona byc nieco mniejsza powiedzmy wys 60 szer 40 dl 50 ?Oczywiscie pod warunkiem jesli ptak,bedzie mial gwarantowane codzienne "przeloty" i swobodne poruszanie sie po pietrze badz w moja nieobecnosc tylko w jednym pokoju?
Data: 2008-01-04, 18:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 130
Wyświetleń 17464

Zobacz cały wątek

dodajmy do tego wsyztskiego jeszcze jedno...nie każdy związkowiec(choc powinienen)szczepi i prowadzi zdrowe stado. niektorzy tego nie robia, niektorzy pozwalaja by inni hodowcy - nie zwiazkowi dawali swoje ptaki do kabiny. to stad sie biora choroby u pocztowych. gdyby przed kazdym lotem kazdy hodowca musial miec pozwolenie od weta ktore by stwierdzalo zdrowie jego stada sytucja by wygladala inaczej. ae to jest chyba niemozliwe.
ps. baaardzo duza czesc hodowcow do tworzenia swego stada uzywa zlapanych gołębi..robia im kuracje, ciagna mlode i wypuszczaja albo wsadzaja w kabine..
pozdrawiam
Data: Pon Cze 09, 2008 10:18 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 35
Wyświetleń 2419

Zobacz cały wątek

Witam.Jesli chodzi o legi to moglo byc lepiej,ale mam kilka ,ktore mysle ,ze zaprezentuje na wystawie okregowej.Wzmocnilem swoja hodowle i zarazem wyeliminowalem slabsze ptaki.Jak bedziesz mial jakies pytania to sluze pomoca.Z drugiej strony mysle,ze to troche walka z wiatrakami i jesli ciebie uwazaja za ''kopernika''i ci nie wierza to moze nie warto nic zmieniac.Mozesz wystawiac swoje ptaki na zachodzie bez problemow,bez nerwow i jakichkolwiek konfliktow z ludzmi.W Dortmund bedzie miedzynarodowa wystawa mozesz sprobowac,a zwiazek nasz nie zna granic,zrzesza nawet hodowcow z USA.Po 20 lipca bede w Polsce na urlopie jak cos bedziesz potrzebowal to daj znac.
Pozdrawiam
Data: Wto Lip 15, 2008 2:57 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 410
Wyświetleń 44961

Zobacz cały wątek

Cytat: a toczeste zjawisko ktore obserwowalem w czasie swojego zamieszkania w Malpiejpolsce ale i na Pomzachu. Niewytlumaczalne



wedlug mnie latwo wytlumaczalne - czesc ptoli zimujacych na S od nas nie boi sie gor i leci prosto z S a czesc zimujaca na SW i W od Polski leci nizinami i potem odbija wzdluz dolin rzecznych w gory co stwarza pozorna wedrowke wiosenna "pod prad"

obserwujac ostatnio ciagnace myszaki w centralnych Beskidach zauwazylem ze leca calkiem inaczej jesienia i wiosna, jesienia ciagna powoli wzdluz dolin (Dunajec, Raba) robia przystanki, nie wlatuja w wyzsze gory i przeskakuja na Slowacje w obnizeniach k. Popradu, na Spiszu i Orawie, wiosna za to leca szybko, prosto na NE i przeskakuja nad szczytami

Logan ma calkowita racje! Dlatego wlasnie z tego powodu Akcja Carpathica nie lapie wiosna, bo ptaki leca hen wysoko nad gorami
Data: 2007-03-26, 09:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3326
Wyświetleń 116411

Zobacz cały wątek

"Panie Grzegorzu" to tak oficjalnie brzmi, jestem Grzesiek. Moje kurki są mniejsze od zwykłych kur towarowych i staram się nie krzyżować ich razem, jedyna świadoma domieszka to ten kogucik kochina (jest miniatorowy). Moje ptaki mało się różnią od tych od których zaczynałem, głównie doszły łapcie i różne kolory. Moja chodowla tych kurek jest dodatkiem do standardowego chowu kur towarowych ktore chodują moi rodzice, w ich rozumieniu kura ma się dobrze nieść albo dobrze smakować. Z obserwacji widzę, że jest tu grono osób walczących o zachowanie bądz odrodzenie starych Polskich ras, bardzo popieram. Ale osobiście niemam warunków by trzymać ptaki osobno odizolowane od kur towarowych w czystości gatunkowej, dlatego cieszę sie z tego co mam. Jeszcze pytanie jak mam zamieścic zdjęcia?
Data: 2007-07-17, 08:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1005
Wyświetleń 80176

Zobacz cały wątek

kazdy towar ma swojego kupca,a cena obowiazuje taka jaką ktos chce zapłacic--taką maksymę powiedział mi kiedys stary handlarz,i to swieta prawda ,a w przypadku amadyn sprawa wyglada tak ,popularnie przyjęło sie,ze srednia cena za standard(w tym także białopiersne)to cena okolo 100 zł ,ptaki zólte to srednio koszt okolo 130 ,niebieskie około 200zł(chociaz przy problemie z samicami cena moze wynosic 250 a i więcej,nadmieniam ze są to ceny rynkowe a roznice w pojedynczych przypadkach mogą byc spore,widzialem parę czystych standartow (piękne pod względem rysunku i genotypu)ktore kosztowaly 400zł za parę ,a widziałem tez zółte tydzien temu w Czeladzi które pod koniec niedzieli poszly po 45 zł za szt,róznice w wyglądzie widoczne nawet dla kogos kto nigdy wczesniej nie widział amadyn .Pozostaja jeszcxze ceny pasteli ,srebrnych i pozostalych krzyzówek mutacji ,ale tu obowiazuje wycena indywidualna
Data: 2008-12-19, 18:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 274
Wyświetleń 8341

Zobacz cały wątek

W tym roku lęgi już prawie u mnie zakończone, papugi jeszcze lęgną ale niebawem będzie koniec, ptaki ktore rozmnożyły się u mnie:

-czubatki
-wyandotty
-silki
-brodacze antwerpskie których już nie posiadam
-faliste
-nimfy
-ryżowce
-zeberki
-mewki
-mewka(gołąb)
-pawiki
-mandarynki
-gołąbki diamentowe
-przepiórki diamentowe
-cukrówki
Ilościowo:
-kury około 150-160
-gołębie (i pawiki, i mewki, i cukrówki ) 10
-gołąbki diamentowe 10-11
-droba egzotyka 20
-faliste 34
-nimfy 3
-kaczki 4
-przepiórki 28

Niestety niektóre papugi były młode lub za późno dokupione do pary(powód brak na giełdach i w ogłoszeniach). Mam nadzieję że przyszły rok będzie lepszy jednak nie narzekam :)

PS. Jeżeli jeszcze chcecie jakieś zdjęcia lecz poszczególnych gatunków postaram się zrobić :)
Data: 2008-08-19, 10:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 37
Wyświetleń 1222

Zobacz cały wątek

Cytat: Minister wydał zgodę na niszczenie siedlisk gatunków objętych ochroną ścisłą.

Sprawa wygląda naprawdę groźnie, czarne chmury nad Rospudą...



przeciez z tego mozna sie tylko smiac - tam sa wypisane liczby par (osobnikow) wymienionych gatunkow KTORE MOZNA PLOSZYC a co jezeli w tym roku zagniezdzi sie 2 para np. bialogrzbieta albo 12 mucholowki malej, skad oni wiedza gdzie dokladnie zajmie terytorium wlasnie TEN 1 SAMIEC jarzebatki i co wtedy - zaprzestana budowy, czy ktos tego bedzie pilnowal (jakis PTOPowiec?)
albo ja czegos nie rozumiem albo to pismo nie ma sensu chyba ze PTOP jest tak wszechwiedzacy ze z wyprzedzeniem wie gdzie ktora para przystapi do legow (mam na mysli glownie gatunki nie-osiadle, ale nie tylko, ptaki przeciez nie sa przywiazane do 1 miejsca )
Data: 2007-03-02, 08:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1495
Wyświetleń 47395

Zobacz cały wątek

Dzikeuje za podpowiedz dotyczaca krogulac (mowa o zdjeciu na ktorym prawie nic nie widac) przeczytalem wlasnie ze ptaki te maja taki charakterystyczny rodzaj lotu, takie nagle skrety. I to chyba byl ten rodzaj lotu kiedy podlecial na moj dach, kilka naglych zwrotow jakby sie rzucal tzn zmienal kilka razy kierunek lotu. Byl jasny na brzuchu a ciemny na grzbiecie i skrzydlach.

Wywiesilem za domem karmnik, caly dzien tlumnie wala sikorki, dzwonce i chyba dzis rano widzialem te zielone ptaszki ktore sa na zdjeciu powyzej chyba to byly czyzyki jutro postaram sie zrobic kilka zdjec. Mysle ze te ptaki dobijajace sie do karmnika mogly zwabic tego "krogulca".
Data: 2007-03-02, 19:03
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3198
Wyświetleń 108938

Zobacz cały wątek

Dla Pawla:
Czekalem na Twoja reakcje o boski Nie pale zadnego swinstwa chyba ze nikotyna mi mozg wypacza w rownym stopniu co to swinstwo ktore jak sie domyslam masz na mysli Co do normy to moze przesadzilem faktycznie z tym okresleniem ale skoro ja widzialem mysle ze inni tez. Z tym ze to byly takie czasy ze bylem w terenie(i to bardzo bogatym w ptaki!) po kilka godzin prawie codziennie wiec takie czy inne obserwacje mysle ze maja zwiazek z czestotliwoscia ich prowadzenia.I kto jak kto ale jak Cie znam wiesz o tym najlepiej.

Do Zdena:
Byl to teren dobrze Ci z cala pewnoscia znany ,bo to Karsiborska Kepa za moich kilku lat urzedowania na tamtym terenie. Nie powiem Ci teraz dokladnie ale chyba byl to rok 2000,bo notatniki terenowe mam w Polsce. A no i czy nie wysylalem Ci tego czasem jak zbierales dane do publikacji o rzadkosciach?
Data: 2007-02-10, 18:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3326
Wyświetleń 116411

Zobacz cały wątek

Cytat: Generalnie liczymy w granicach miasta, ale dalekie przedmiescia duzych miast, ktore maja charakter typowo wiejski mniej nas interesuja.
Czy sa dokarmiane czy nie jest oczywiscie wazne, ale taka informacje podaje sie w odpowiedniej rubryce formularza. Dzieki temu bedzie mozliwe wyodrebnienie w bazie danych ptakow korzystajacych z dokarmiania.
Czesto jednak bywa tak, ze ptaki przyzwyczajone sa do dokarmianie w jednym miejscu, a jak przelatuja na inne, gdzie ludzi jest malo - zupelnie nie reaguja rzucany chleb.
Stad liczymy jedne i drugie - ale w granicach miasta.
Pozdrawiam,

Data: 2007-01-02, 10:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 70
Wyświetleń 3145

Zobacz cały wątek

Dzikie indyki zyja nie tylko w stanach poludniowych.Mieszkalem kilka lat w Illinois i widywalem te ptaki w stanie dzikim.W nieduzym miasteczku Wonder Lake (gdzie mieszkalem jakies 2 lata) indyczka wodzila okolo 10 podrosnietych pisklat- w bialy dzien pod kosciolem w centrum miasta.Wiem,ze zyja tez w Wisconsin i innych polnocnych stanach.Sa ptakami lownymi i poluje sie na nie za pomoca broni palnej,lukow i kusz.Swoja droga nie wiem co to za satysfakcja strzelac do zwierzecia,ktore rownie latwo moznaby zabic kijem czy kamieniem... Widzialem mysliwych w panterkach,ubranych niczym komandosi,z pomalowanymi twarzami...conajmniej jakby mieli polowac na jaguary w dzungli...
Data: 2008-04-17, 11:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 2824
Hej Spicifer nie ona ma je dopiero od tej wiosny i mowila ze miala 2 legi przez caly czas za dnia przy ladnej pogodzie miala je na dworze a na noc zamykala w klatce po papugach a teraz ma je w takiej dosc duzej klatce na dworze zaraz obok budy dla psa bo mowila ze raz jak byly mniejsze to jedna taka rodzinke przerzedzil jej kot ktory lapa wyciagal je przez siatke a teraz jak stoja kolo psa to juz ich nic nie rusza Mowila ze zostana w tej klatce na zime tylko okryla ja sloma i folia i tak przezimuja Nic jej niemoglem doradzic bo w tym temacie jestem zielony jak trawa w maju :mrgreen:

jej przepiorki byly takich kolorow jak te na fotkach
Brazowe
Płowe
noi 2 byly biale z czarnymi plamkami na glowach i mowila ze to na 100% jest parka bo mowila ze zawsze sie trzymaja razem noi tylko jedno z nich znosi jajka A najbardziej zaskakujace jest dlamnie to ze ptaki czyli przepiorki w tym wypadku nie majace jeszcze roku znosza juz jajka Pytalem sie jej czy wie co jest co ktory samiec ktora samica ale niewiedziala tak samo jak i ja jak je odruznic Aga powiedziala ze samce to sa chyba te ktore caly czas cwierkaja maja bardzo podobny glos troche do perliczek tylko znacznie cichszy ;-) ;-) ;-)

Zobacz cały wątek

Cytat: o naturalnych pożarach to tu nie było za wiele

Cytat: dyskusja toczy się wokół celowości użycia ognia w ochronie przyrody



No wlasnie - nikt nie powiedzial, czy wypalenie w ogole pomaga tym swiatlozadnym gatunkom roslin!

Bo ogniem mozesz zabic roslinki o ktore Ci chodzi. Na pewno bezkregowce, gady, ptaki swiatlolubne gina od pozarow.

Ja pamietam przyklad Biebrzy, gdzie rozwazano wypalanie dla ochrony torfowisk. Ogien zniszczyl siewki drzew, ale teren opanowala trzcina pospolita i torfowisko szlag trafil. Jak znam okolice pozarzyska w Wielkopolscej i pozarzysko Niepust w Kampinosie, to roslinnosc tam byla bardzo uboga. Na Niepuscie sa lelki, ale to chyba jedyny gatunek, ktory skorzystal z pozarow.

Istnieje w Polsce duzo miejsc po dawnych antropogenicznych pozarach, mozna sprawdzic czy i jakie gatunki rzeczywiscie korzystaja z pozarow (ktos szuka tematu magisterki, doktoratu ? )

Moim zdaniem, wiekszosc otwartych lasow i lak wziela sie z wypasu zwierzat. W Holandii, Bialowiezy carskiej i np. dawnym Kampinosie, duza ilosc ssakow roslinozernych odtwarza otwarte lasy i siedliska otwarte i przynajmniej zwierzeta z tego korzystaja. Dzisiaj moznaby to odtworzyc zmniejszajac nacisk na redukcje jeleniowatych, a w rezerwatach wprowadzajac koniki i prymitywne bydlo.
Data: 2007-03-16, 12:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 180
Wyświetleń 3934

Zobacz cały wątek

Rocki, ja sie nie zgodze ze muszą miec oczko wodne , nie muszą a raczej powinny bo z tego co widze to wiekszosc hodowców takich co trzyma kilka sztuk nie ma oczka tylko trzyma razem z innymi ptakami i maja tylko dostep do jakiejs małej miseczki z woda albo cus w tym stylu. oczywiscie jestem za tym zeby miały jakis chocby mały zbiorniczek wodny bo to zawsze sie przydaje dla kaczek. natomiast co do woliery to z pewnboscią ptaki ktore kupisz bedą to ptaki kopiowane poniewaz takie są prawie wszystkie sprzedawane ptaszki tego typu, wiekszosc hodowców sprzedaje tylko niekopiowane jezeli ktos wczesniej sobie tego zazyczył gdyz pozniej jest problem ze sprzedazą takiego ptaszka (kopiowany czyli czesc skrzydełka amputowana w skutek czego ma on uniemozliwiony swobodny lot), dlatego uwazam Boniex, ze twoje kaczki spokojnie moga chodzic z innymi ptakami a na poczatku mozesz im wstawic jako zbiorniczek wodny jakąs starą wanne albo zrobic cos niewielkiego z folii specjalnej, pamietaj jednak zanim kupisz sprawdzic jakie bedziesz miał kaczuchy kopiowane czy nie , znaczy sie czy tylko przyciete lotki gdyz pozniej moze wystąpic taki problem iz kaczki ci odlecą i bedze po ptokach
Data: 2008-02-08, 00:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 3568

Zobacz cały wątek

Cytat:
Mam pytanie do Pabla o hybrydy.
Jak często zdarzają się tego typu przypadki ? Na Forum dość często o nich mowa. Może moje pytanie jest zbyt ogólne, ale czy znasz jakieś dane procentowe ? I z czego wynika skłonność do takich krzyżówek ? Czy to wyłącznie niedobór osobników własnego gatunku czy po prostu grążyce nie są szczególnie wybredne w doborze partnerów ?



hej,
temat jest szeroki jak stad do....ale tak pokrotce
nie nie czesto sie zdazaja, ale nie mam zadnych danych procentowych
mysle ze czesciej jednak krzyzuja sie ptaki ktore sa na granicy zasiegu lub na wymarciu w jakims miejscu, ladnie to widac na przykladzie podgorzalki pod zatorem gdzie w sezonie legowym siedzi 1-2 samce i tylez samic a teraz widuje sie po 2 nawet do 4 hybrydow podgorzalki naraz (przyjmujac ze to miejscowa produkcja jest tylko) natomiast hybrydow czernic z glowienką jest rowniez mniej wiecej tyle 2-6 osobnikow, a populacje feriny i fuliguli trzeba liczyc w setkach, z innej pary kaloszy helmiatka daje rocznie 2-5 legow a juz hybryd z glowienka był, mysle ze mimo wszystko jednak grazyce sa jakos bardziej 'predysponowane' do mieszania sie bo po mimo tak samo dokladnego przegladania kaczek wlasciwych hybryda nie widzialem jeszcze nigdy, poza tym wykrywalnosc hybrydow zalezy tez od plci, kaczory stanowia ponad 90% a samiczki reszte, a to oczywiscie z wykrywalnosci, tak samo latwiej wykryc hybryda kanadyjki z gegawą niz pierwiosnka z piecuszkiem, co oczywiste, generalnie wszystko krzyzuje sie ze wszystkim, kiedys we wloszech byl leg mieszany z potomstwem kani czarnej i myszolowa, a wiec badzmy czujni i DOKLADNIE ogladajmy kazdego ptaka
Data: 2007-03-25, 19:40
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3326
Wyświetleń 116411

Zobacz cały wątek

Cytat: Bialowieza w przeszlych wiekach byla byc moze najlepszym przykladem na naturalne pozary.

Cytat: nikt nie powiedzial, czy wypalenie w ogole pomaga tym swiatlozadnym gatunkom roslin!

Cytat: Bo ogniem mozesz zabic roslinki o ktore Ci chodzi.

Cytat: Na pewno bezkregowce, gady, ptaki swiatlolubne gina od pozarow.

Cytat: Ja pamietam przyklad Biebrzy, gdzie rozwazano wypalanie dla ochrony torfowisk.

Cytat: Moim zdaniem, wiekszosc otwartych lasow i lak wziela sie z wypasu zwierzat.

Cytat: Dzisiaj moznaby to odtworzyc zmniejszajac nacisk na redukcje jeleniowatych,

Cytat: a w rezerwatach wprowadzajac koniki i prymitywne bydlo.

Cytat: Łąki to raczej wszystkie


zagalopowałęm się: oczywiści echodziło mi o łąki na siedliskach mineralnych; na torfowiskach niskich naturalne "łąki" były często "do koszenia od ręki".
Data: 2007-03-16, 13:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 180
Wyświetleń 3934

Zobacz cały wątek

Witam, przede wszystkim by nie byc anonimowym przedstawie sie - nazywam sie Mariusz Kaszuba i jestem członkiem Klubu Niemieckiego Wystawowego od poczatku jego istnienia.
A teraz do konkretów, bo widze ze koledzy znaja tylko te czesc faktow ktora znac im wygodnie odnosnie sedziowania Niemieckich Wystawowych na wystawie w Warszawie.
Po 1 byla to Wystawa Klubowa przy wystawie Warszawskiej i sedziego wybralismy sobie sami, gdyz wielu sedziów z poza tzw UKŁADU nie ma kompletnie pojecia o rasie.
Po 2 gołębie sedziowala komisja złoznona z 4 członków klubu, tzn sedziowal pan Michalak z 3 obserwatorami z klubu wszystkie sporne kwestie byly na bierzaco glosowane i omawiane z tego co wiem nikt z Klubowiczów nie mial pretensji do takiej oceny.Jego ptaki ktore byly na tej wystawie wystawiane byly takze na wystawach w niemczech gdzie dostaly rownie dobre oceny.(osobiscie nie zbyt lubie pana Michalaka ale to moja sprawa)
Po 3 gdyby bylo wiecej kompetentynych sedziow to nie bylo by problemu z tym ze ktos sedziowal swoje ptaki, a prosze mi wierzyc ze te wystawy o ktorych piszecie to szcvyt gory lodowej.

Ponizej zdjecie zwycieskiego ptaka , bardzo wysokiej klasy czy sie to komus podoba czy nie.
Data: Pią Sty 30, 2009 6:37 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 78
Wyświetleń 4350

Zobacz cały wątek

Tak bardzo ci na wygraniu zalezy?

PS
A tak na marginesie takie domaganie sie absolutnego porzadku jest szczegolnie bezsensowne dla kogos takiego jak Ty. Jestes na polskim forum, focisz w us. Czy zdajesz sobie sprawe ze wiekszosc ptakow ktore w stanach focisz nie sa tymi samymi ptakami ktore wystepuja w Polsce? Na przyklad, twoja czapla siwa juz nigdy nie bedzie w pojedynku z czaplami siwymi z Polski bo twoja czapla, chociaz z tej samej rodziny, to czapla modra. (jakos do tej pory nie bylo problemu, ile to juz razy jak wygrywales, porownywac w pojedynku modra/siwa:-)) Niestety to sie skonczy bo teraz juz "porzadek" musi byc.??? Wkleisz teraz swoje zdjecie czapli modrej i moze dwie osoby na tym calym form maja jej zdjecia:-(. Twoj myszolow nie bedzie mial pojedynku z polskim ptakiem bo takiego w Polsce nie ma itd. Ptaki ktore nawet wygladaja tak samo maja inne nazwy lacinskie w US i do pojednyku juz teraz nie bedzie mozna ich wklejac a szkoda bo to fajna zabawa. Podkreslam zabawa a nie jakis tak konkurs z nagrodami:-)

Ja rozumie ze trudno porownac zdjecie myszolowa do kaczki czy nawet karolinki do krzyzowki. Ale jak dwa ptaki sa z tej samej rodziny, sa tego samego rozmiaru i podobnej kolorystyki to czemu nie? Oceniamy zdjecie a nie piekno ptaka.
pzdr
Data: 2009-01-15, 14:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 520

Zobacz cały wątek

Kocham ptaki bo sa slodkie. Sa urocze, kochane, piekne. Echhhhh... Pamietam pierwsze ptaki, ktore zwrocily moja uwage. Bylo to stado gawronow i kawek w zimie zeszlego roku. Wyobrazacie sobie, ze nie wiedzialem wtedy nawet jak one sie nazywaja??? Opisalem je dokladnie Ali w szkole, bo wiedzialem, ze ona miluje ptaki od wielu wielu lat. Potem moje zainteresowanie przyciagnal kos jak skakal sobie po ziemi. A potem pamietam jak Ala mi powiedziala, ze jest wiele gatunkow sikor, a ja sie przerazilem, ze nie bede potrafil ich odrozniac

Ech... Ale przybiera to formy patologii. Marze o tym, zeby dotykac ptaki. Chcialbym je glaskac, ale wiem, ze to niemozliwe, bo one sie tego boja, a ja nie moge ich stresowac dla mojej egoistycznej przyjemnosci i dlatego jest mi z tym smutno Chcialbym glaskac kosa... Bardzo... Kosy sa takie sliczne. Jak one cudownie spiewaja. Boze jak kocham spiew kosow. Jak one uroczo skacza. I zadzieraja ogon do gory, echhh... Sa piekne... Chcialbym tez dotykac male ptaki... Sikory... Bardzo bym chcial zeby sikora usiadla mi na rece... Karmic sikore... z reki... Chcialbym tez bardzo dotykac krukowate... Glaskac gawrona, czy kawke... albo najlepiej wrone siwa... Marzenia... Nigdy sie nie spelnia
Data: 2007-12-04, 03:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 3442

Zobacz cały wątek

Witam serdecznie wszystkich ptasiarzy! Dzisiaj wybralem sie do krakowskiego ZOO, gdzie nota bene populacja zięb, ziąb, ziębów? przekroczyla tysiac piecset sto dziewiecset i tam obok parkingu jest taki wielki ogrod, gdzie mieszkaja ptaki, o ktorych sie filozofom nie snilo. Sfotografowalem dwa z nich i chcialbym sie co do nich upewnic.
Jestem przekonany, ze jeden z nich jest sikora. Wydaje mi sie, ze sosnowka, ale w moim krotkim zyciu na zywo widzialem tylko bogatke i modraszke, wiec chcialbym sie upewnic.
Drugi ptak natomiast kojarzy mi sie z rudzikiem, ale nie jestem na 100% pewien, wiec chcialbym zapytac kogos bardziej doswiadczonego ode mnie.
No i zeby nie bylo nudno, to dolaczam jeszcze dla Was kilka zdjec tych... no... zięb... ziąb... ziębów? No, tych plebsow, znaczy coelebsow.

Aha i jeszcze cos... Widzialem dzisiaj smutna scenke... W kawiarence na polu, na ziemi lezaly sobie frytki, ktore nieuwaznie upuszczali ludzie. I jedna zieba wziela sobie taka frytke i chciala ja zjesc, ale podleciala do niej druga i jej ja zabrala i uciekla
Data: 2007-08-09, 18:15
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 685

Zobacz cały wątek

No nie myslalam ze tak Was to zainteresuje, ale to bardzo mnie cieszy. To zanczy ze jestem miedzy swoimi ! Teraz jak siedze przy komuterze to mala siedzi mi na kolanie! weszla sama, po mojej nodze ku gorze! jestem w podziwie jaka jest zwinna i sprytna! wiem ze zaraz bedzie sie wspinac na moje ramie na mala drzemke! Dzis zaobserwowalam kolejne,nie znane mi zachowanie. stala na lozku i jak usiadlam to po chwili tak dziwnie sie polozyla, jak by przykucnela bardziej, gruchala w ten dziwny 'gluchy' sposob(dosc cicho!) i mimo ze miala zlozone skrzydla to tak drzaly dosc energicznie! wczesniej myslam ze jak tak robi tymi skrzydalmi to jest zla(bo dziobala przy okazji!), a teraz jak zblizylam dlon to tylko ocierala sie dziubkiem o moje palce! troszke sie zmarwilam czy cos ja moze boli... tak troszke polezala,ale potem sie podnisla jak by nigdy nic! Totalnie tego nie rozumialam! Potrafi to ktos zinterpretowac??? Jutro ide do weterzynrza(dzis nie zdazyalam juz,za pozno wrocialam z uczelni,a on pracuje tak ja jestem w gdansku!) Kupie mojemu psiakowi karme i zagadam o te specyfiki. mam nadzieje ze wykarze zrozumienie i nie bedzie robil problemow. Choc pewnie bardzo sie zdziwi ze mam jeszcz tego ptaszka!

Czy Wasze domowe znajdy, szczegolnie pytam o golabki lubia byc glaskane i dotykane? Bo Moja jak juz przestala tak kasac to cierpliwe znosci moje glaskanie! dodam ze naprawde tak milutkie w dotyku te piorka sa, ze az chce sie ja glaskac i trzymac na rekach! Tak sobie mysle ze przeciez ptaki na wolnosci (napewno pewne gatunki) gmeraja sobie wzajemnei w piorkach!

A! No i mysle ze to najwyzszy czas nadac jej Imie! No nawet jezeli to nie jest dziewczynka, choc napawrde sama sie ku temu przychylam(jest taka delikatna i wrecz dystyngowana w ruchach!) Heh Bede myslec i dam znac!

I mam jeszcze dosc powazne pytanie odnosnie pazurkow ktore przeciez rosna ... przycinac? pilowac?

Pozdrawiam!
Data: 2007-11-19, 21:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 110
Wyświetleń 10852

Zobacz cały wątek

moze dlatego warto zapytac forumowiczow czy ktos z nas z okolic nie chcialby sie zaopiekowac takim ptakiem lub czy kogos takiego nie zna...,w golebniku mam ptaki ktore potrzebuja pomocy a kiedy je wylecze to wypuszczam ale sa takie ktore mam na stale czyli te ktore maja zle zrosniete skrzydelka ,kilka takich co nie chodzi ale lata,lub z urazami oczu i nie przeszkadza im to w laczeniu sie w pary wychowywaniu pisklat i byciu szczesliwym a ja robie wszystko co w mojej mocy aby im udogodnic zycie Mam golebia co przez 2 lata nie latal przez zle zrosniete skrzydlo az do zeszlorocznych wakacji kiedy to spryciarz jakims sposobem wyskoczyl przez okno golebnika (wys okolo 1 pietra) i tak jakos rozruszal to uszkodzone skrzydlo ktore bylo zupelnie sztywne ze teraz normalnie lata Na moim osiedlu od kilku lat mieszka sroka a jest to sroka niezwykla gdyz nauczyla sie zyc ze zle zrosnietym skrzydlem,potrafi tak manewrowac drugim skrzydlem odbijac sie od pni drzew ze moment i juz jest w koronie drzewa mysle ze ten gawron tez sobie dobrze radzil skoro skrzydlo bylo dawno zlamane i zle zrosniete ,weterynarze czesto nie maja doswiadczenia w tych sprawach bo nie widzieli takich ptakow na wolnosci i czesto im sie wydaje ze one sobie nie poradza...a nawet jesli to mysle ze jest duzo takich ludzi co chetnie przyjelo by pod dach takiego pieknego duzego ptaka Gdzies na tym forum wyczytalam o kobiecie ktora ma w domu chyba czaple bez skrzydla ,ale jest wielu innych ludzi co tez maja takie ptaszki i je kochaja Pozdrawiam
Data: 2007-09-28, 23:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń 2644

Zobacz cały wątek

Cytat: Coś znalazłam na ten temat: w książce Dariusza Graszki - Petrykowskiego, Ptaki pisze on, że wróble zapewne przywędrowały do Europy z pustynnych rejonów Półwyspu Arabskiego i Azji Mniejszej i to stosunkowo niedawno, wraz z rozwojem rolnictwa. Jeszcze na początku XIX w. wróbli w Polsce nie było. A piaskowa kąpiel jest atawistycznym nawykiem wyniesionym z rodzimego pustynnego środowiska


Hm... No, pierwotne miejsce wystepowania, by to tlumaczylo, ale czy taka kapiel czemus sluzy lub sluzyla? Czy to po prostu taki nawyk, tak jak np. obgryzanie dlugopisow u ludzi

Dziekuje wszystkim serdecznie za komplementy, ale uwazam, ze troche przesadzacie. Wroble wystepuja w duzych ilosciach praktycznie wszedzie tam gdzie czlowiek i to nie sztuka podgladnac troszke z ich zycia. Prawde mowiac, to Wam powiem, ze kiedy nic ladnego mi nie chce wpasc albo kiedy po prostu zwyczajnie mi sie nie chce nigdzie jechac lub moja cierpliwosc szwankuje, to zeby sie dowartosciowac robie zdjecia wroblom i golebiom, wlasnie dlatego, ze sa wszedzie i sa malo plochliwe. A nuz jakies fajne ujecia wyjda, ktore zrekompensuja pospolitosc danego gatunku.
Data: 2007-08-07, 23:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń 1276

Zobacz cały wątek

Cytat:
Oczywiscie ze nie zawsze. Wiadomo, ze jest czesc ptakow z zaburzona gosp. horm., ale nie rozmawiajmy tutaj o skrajnosciach, bo jednak przewazaja ptaki zdrowe.



hehehe, widze ze masz poczucie humoru
chyba jednak nie rozumiesz o co mi chodzi i o co chodzi w wiekowaniu ptakow w ogole, a chodzi o to ze ptaka wiekujemy na podstawie cech/cechy DIAGNOSTYCZNEJ dla danego przedzialu wiekowego, a nie dlatego ze "glownie lapiemy ptaki zdrowe", to tak jakbys dawał wiosennemu remizowi bez piór juwenalnych po2, co jest ewidentnym naduzyciem skoro wiadomo ze czesc populacji ptakow juwenalnych moze jednak i przechodzi calkowite pierzenie postjuwenalne i jest nieodroznialna od ad. aczkolwiek mozna by dać to po2 bo "przeciez glownie łapiemy ptaki ktore tego całkowitego pierzenia nie przeszły" , dla smieszki 1cy/2cy diagnostyczne sa juwenalne pokrywy skrzydlowe, lotki 3. rzedu, ogon , ubarwienie nog i dzioba itp , i poza tym jest jeszcze jedna grupa wiekowa czyli po2 zwlaszcza w kontekscie tego co napisal szymon, bo z tego wynika ze nawet 10 letni ptak moze miec zabrudzenia na skrzydelku/pokrywach/lotkach trzeciegorzedu/pomaranczowe nogi i dziob (niepotrzebne skreslic), reasumujac cechy na wiek w 2. zimie kompletnie biorą w łeb bo na dzien dzisiejszy, trzeba by dokladnie zbadac tą zmiennosc i moze sie okazac ze tylko ptaki ktore maja plamki na skrzydelku/lotkach 3.rzedu i ktore dodatkowo maja jasne nogi i dziob, a moze sie okazać że dupa blada i sie nie da......
edit: S Aftyka brak odpowiedniego cytowania
Data: 2007-02-09, 14:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1031
Wyświetleń 35286

Zobacz cały wątek

Otóż, mieszkam w bloku, na balkonie (ogólnym) na moim piętrze znalazłam parę dni temu rzecz osobliwą, tzn. gniazdo z dwoma wyklutymi małymi ptakami. Nie wiem jak ono się tam znalazło, ale w jeden dzien nic na balkonie nie bylo, a na drugi juz bylo tam gniazdo. Czy ptaki moga tak szybko zbudowac gniazdo? i w ciagu jednego dnia wysiedziec jajko? Są dwie możliwości: albo gniazdo zbudowaly ptaki i jakims cudem w ciagu jednego dnia z jajek ktore w nim byly wykluly sie ptaki albo ktos (tego juz nie wiem) przyniosl znalezione gniazdo wraz z dwoma jajkami. W kazdym razie gniazdo jest na balkonie, pod gniazdem jest niezywy dorosly golab taki wysuszony, nie mam pojęcia skąd on się wziął albo jakiś czlowiek go podlozyl, albo owe ptaki podlozyly go pod gniazdo w niewiadomych mi powodach. Następnie 1 ptak ktory sie wyklul zdechl (wyrzuciłam go bo nie chciałam zeby ten drugi siedzial przy zwlokach). Doradzcie mi co powinnam z nim zrobic? z jednej strony nie wiem czy jakies ptaki do niego przylatuja i go dokarmiaja (tego nie wiem, bo nie widzialam rodzicow malego pisklaka na balkonie, jedynie mama kiedys widziala jakies golebie na balkonie, ale nie wiem czy to jego rodzina) i moze w takim wypadku powinnam zostawic go w spokoju, bo inne ptaki maja do niego dostep itd, albo go wziac i sprobowac pomoc, co chyba nie jest latwe, z tego co czytam na internecie. Czy takie warunki w jakich obecnie przebywa maluch pozwola mu przetrwac? Z mama wyjelysmy go z gniazda i wsadzilysmy do pudelka po butach bo balysmy sie zeby nie wypadl z balkonu (to 10 pietro!), obecnie wiec przesiaduje na balkonie w tym pudeleczku. Czy nie jest mu na tym balkonie zimno? Strasznie mi zal malenstwa, bo wyglada tak bezbronnie. Nie wiem dokladnie co to za ptak, przypuszczam, ze to maly golab. Doradzcie mi, co powinnam zrobic. dzieki z góry !
Data: 2008-06-11, 16:18
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń 340

Zobacz cały wątek

Masz rację Lamika. Niewola to rzecz względna. Co innego łapanie zdrowego ptaka , zabieranie go z naturalnego środowiska i zamykanie w klatce - wtedy na pewno ptak przeżywa stres i nie zawsze przystosowuje sie do nowych warunków. Są też gatunki, ktore nie dają się oswoić i nie są w stanie przystosować się do warunków niewoli.
Co innego, gdy ptak jest po kontuzji - często zachowuje się tak, jak gdyby rozumial, ze się mu pomaga i godzi się z nowymi warunkami. Co innego jeszcze ptak wychowany w niewoli.
Sokołowski opisywal przypadek pewnego ornitologa, ktory po badaniach postanowił wypuścić trzymane przez siebie ptaki. W jeden dzień wypuścił część z nich by zobaczyć czy sobie radzą. Po pewnym czasie otworzył wolierę, by wypuścić reszte. Jakie bylo jego zdziwienie, gdy zobaczył, ze ruch jest w dwóch kierunkach: ptaki z woliery wylatywały do ogrodu, a te, wypuszczone wcześniej wlatywały z powrotem do woliery i zajmowaly swoje ulubione miejsca.

Ale też niewola niewoli nie jest równa. Opieka nad ptakami wymaga wielkiej odpowiedzialności i troski o to, by ptaki mialy wszystko, co im niezbędne: zarówno odpowiednie pomieszczenie, odpowiednie wyżywienie, jak i możliwość latania, oraz zaspokojone potrzeby psychiczne.
Jak to wygląda w praktyce można się przekonać porównując wiek np. popularnych papużek falistych: przeciętnie żyją w niewoli 5 lat, podczas gdy mogą żyć ponad 20!
Data: 2007-07-07, 20:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 1822

Zobacz cały wątek

Chcialem to zrobic tylko dlatego ze od 3 lat nie mialy one potomstwa.
Ale daruje sobie jeszcze ten rok dlatego ze wiem co moga odczuc te ptaki gdy zabiore im ich jajka. Zachowam sie wtedy jak te rowydrzone dzieciaki ktore je tluka.
Postaram sie w tym roku przypilnowac te ptaki tym bardziej ze znosza jajka na moim stawku niech tylko zobacze jakiegos dzieciaka.
Data: 2008-03-05, 08:19
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń 1030

Zobacz cały wątek

Lamiko, ja swego czasu mialem podobny problem z pierwiosnkiem. Mianowicie, wszedzie slyszalem spiew pierwiosnka, ale nigdzie nie moglem go zobaczyc Zartowalem sobie, ze te ptaki tak naprawde nie istnieja, a to co spiewa to magnetofony, ktore jakis zlosliwiec zostawil na drzewach Ale zobaczylem w koncu i okazalo sie, ze faktycznie pierwiosnek istnieje... Teraz dosc czesto je widuje
Data: 2008-04-15, 15:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1566
Wyświetleń 38020

Zobacz cały wątek

A propo gatunkow, ktore mozna spotkac w CP na przelotach, znalazlam post forumowicza z Bird Forum (ktory zreszta mieszka w NY i jest w moim wieku)

"Out of about 50 species, highlights are as follows:

Great Crested Flycatcher
Eastern Kingbird
Veery
Hermit Thrush
Swainson's Thrush
Wood Thrush
Brown Thrasher
Ruby-crowned Kinglet
Blue-headed Vireo
Cedar Waxwing

**Warblers**

1.Northern Parula (super abundant, at least 15 with twice as many unseen singing!!)
2.Nashville
3.Yellow
4.Yellow-rumped
5.Magnolia
6.Black-throated Blue
7.Black-throated Green
8.Blackburnian (*)
9.Black-and-White Warbler
10.Worm-eating
11.Northern Waterthrush
12.Ovenbird
13.American Redstart
14.Common Yellowthroat

Scarlet Tanager
Eastern Towhee
Chipping Sparrow
Baltimore Oriole

Also some had Kentucky Warbler, YB Cuckoo, Blue-winged Warbler, and others. Missed Tennesse Warbler, Blue Grosbeak and Chuck-will's-Widow by a day or two. Still very much worth it though."

Wszystkie ptaki, ktore maja w nazwie czlon "warbler", a takze "redstart", "ovenbird", "parula", "yellowthroat" i "waterthrush", to sa lasowki* - ptaki spiewajace podobne budowa do naszych pokrzewek wystepujace tylko w Ameryce Polnocnej i Poludniowej. Zreszta nie wyjade stad jesli nie zobacze chociazby jednej lasowki

Ostatnie zdanie brzmi "Nadal bardzo warto tam sie wybrac" (niestety bylo pisane w maju)

* Nasze pokrzewki tez maja w w angielskiej nazwie czlon "warbler", bo i stad lasowki przejely nazwe. Sa nazywane "warblers of New World", czyli pokrzewkami nowego swiata. Swietne ptaki, strasznie kolorowe. Skoro juz tu jestem, to musze jakas zobaczyc! Dzisiaj snila mi sie lasowka niebieska (Cerulean Warbler) - to chyba dobry znak
Data: 2007-06-23, 16:06
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1534
Wyświetleń 23095

Zobacz cały wątek

Cytat: Nie przeszkadza to ludziom "bronić" się przez zarazą, zabijając ptaki. Najbardziej okrutnie traktowane są ptaki drapieżne. Znane są przypadki chwytania orłów na klej - kłusownik smarował gałęzie klejem i wykładał mięso, by zwabić orła i potem zabić go przyklejonego do gałęzi i zupełnie bezradnego.

Podobnym barbarzyństwem wykazują się hodowcy gołębi, którzy zastawiają solidne pułapki na drapieżniki. Są to druciane skrzynki podparte kijem, przynętą jest kawałek mięsa. Kiedy ptak przylatuje i chwyta przynętę, automatycznie zwalnia się blokada i druciana klatka opada. To, co się potem dzieje z tymi ptakami, przechodzi wszelkie wyobrażenie o okrucieństwie. Nie wiem, jak można zabić z zimną krwią schwytanego w klatkę orła, a dzieją się gorsze rzeczy. Niektórzy obcinają ptakom nogi i wypuszczają je na wolność. Orzeł musi latać do śmierci, nie może usiąść, a jeśli opadnie z sił i wyląduje, nie wzbije się już później w powietrze. Może tylko czekać, aż rozszarpią go psy. W naturalnych warunkach orzeł może dożyć nawet stu lat.



Dobrze. Ten artykul wyczerpal moja cierpliwosc. Przepraszam za to co napisze teraz, staram sie byc opanowanym czlowiekiem, ale tego juz nie moge zniesc. Beda bardzo obelzywe slowa.

JAK DO K*** NEDZY MOZNA W OGOLE W TAK BESTIALSKI SPOSOB SKAZYWAC NA SMIERC??? JAK W OGOLE MOZNA COKOLWIEK POZBAWIC KONCZYN TYLKO PO TO, ZEBY SIE MECZYLO I UMARLO W STRASZLIWEJ AGONII??? I DEMONSTROWAC SWOJA WYZSZOSC I DOMINACJE PRZYKLEJAJAC PTAKA DO GALEZI? TO NIE JEST ZADNA WYZSZOSC. TO JEST NAJNIZSZE DNO JAKIE MOZE OSIAGNAC CZLOWIEK. NIE, NIE CZLOWIEK, TO JEST SCIERWO, KTORE NIE POSIADA UCZUC I KIERUJE SIE W ZYCIU BEZPODSTAWNYM SADYZMEM I OKRUCIENSTWEM. TAKI S*** NIE MA PRAWA EGZYSTOWAC Z FAUNA TEJ PLANETY I ZASLUGUJE NA NAJWYZSZY WYMIAR KARY. NIE WIEM JAK, ALE PRAGNE ZEBY TE WSZYSTKIE PARSZYWE I PLUGAWE POMIOTY ODPOWIEDZIALY ZA TE CZYNY I POCZULY NA WLASNEJ SKORZE JAK TO JEST CIERPIEC. TAK ABY DO KONCA ZYCIA ZALOWALY, ZE KIEDYKOLWIEK PRZESZLO IM PRZEZ MYSL ZASPOKAJAC SWOJE ZBOCZONE ZADZE TORTURUJAC NICZEMU WINNE ZWIERZETA. DRODZY *** MYSLIWI, ZYCZE WAM SMIERCI, OBYSCIE NIE MIELI JUZ WIECEJ OKAZJI ZATRUWAC PIEKNA TEJ PLANETY SWOIMI PO TYSIACKROC KARYGODNYMI CZYNAMI, GINCIE!

Przepraszam. Ale moje serce tak bardzo boli jak sobie to wszystko wyobrazam Chce mi sie plakac
Data: 2007-12-06, 20:48
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 646

Zobacz cały wątek

Nie sztuka jest kochac ptaki kiedy sa mlode, wesole i spelniaja nasze oczekiwania.
To wlasnie w najtrudniejszych chwilach okazuje sie, czy czlowiek zasluguje na zaufanie
tych, ktore ma pod swoja opieka a ktore maja do niego bezgraniczne zaufanie.

Nie wspomniales, czy chory kanarek to samiczka, czy samiec, oraz jak dlugo u Ciebie mieszka.Nie jest wiadome, czy miejsce zamieszkania to aglomeracja miejska, czy miejsce graniczace z uprawami rolnymi. Poza tym, jesli kanarkek przebywa u Ciebie w niezmienonych warunkach przez dluzszy czas (ten sam sposob karmienia, ta sama woda, ten sam rodzaj podloza, ta sama czestotliwosc jesli chodzi o sprzatanie nalezaloby wziac nastepujace fakty pod uwage:
-jakosc powietrza ulegla zmianie (wzrost zanieczyszczenia- obecnosc toksyn, pestycydow lub innych srodkow owadobojczych),
- jakosc wody ulegla zmianie (wzrost zanieczyszczenia)
- nasiona mogly ulec zanieczyszczeniu, zawilgocone moga byc zaplesniale;
- dym nikotynowy
Weterynarze generalnie mowia o witaminach, niemniej tak naprawde malo ktory rozumie
mechanizm fizycznego i psychicznego funkcjonowania ptakow.
Najpierw upewnij sie , ze klatka Twojego ptaszka jest czysta. Wlasnie teraz, kedy ptak jest chory, nalezy klatke czyscic conajmniej raz dziennie, tak, zeby ptak mial jak najrzadszy kontakt z odchodami.
Woda - upewnij sie, ze woda pitna oraz woda do kapieli nie pochodzi z kranu, ale jest
to woda najlepiej mineralna niegazowana, poniewaz ptak bedzie pil z poidelka i baseniku.
Nasiona - upewnij sie, ze calkowita wymiana nasion z karmidelka jest regularna, poniewaz kanarki jedza nad karmidelkiem i luski spadaja do srodka i zanieczyszczaja.
Swiatlo - upewnij sie, ze dlugosc dnia i nocy jest zgodna z porami roku.
Temperatura- jesli mozesz trzymac w temperaturze nie wyzszej niz 22 C, nie w bezposrednio naslonecznionym miejscu, najlepiej czesciowo zacienionym; niedopuszczalne przeciagi - ptak lapie chorobe szczegolnie jak sie wykapie;
Jesli ptak ma mozliwosc bezposredniego kontaktu z promieniami slonecznymi ma mozliwosc aktywowania witaminy D potrzebnej do przyswajania wapnia z osasepii, skorupek jaj itp. Jezeli nie ma takiej mozliwosci, nalezy podawac wapno w plynie, ktore posiada aktywne jony wapnia, latwoprzyswajalne; niedobor wapnia powoduje zaleganie jaj u samiczek, zachwianie systemu nerwowego, czego wynikiem moze byc rowniez zachwianie koordynacji ruchu.
Data: 2008-07-08, 18:43
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 1105

Zobacz cały wątek

Cytat: Na Półwyspie Iberyjskim - w Hiszpanii i w Portugalii - w latach 1984 - 2004 liczba par bocianów związanych z gniazdami zwiększyła się 5-krotnie - z około 8300 do 40500 par. W Hiszpanii stan liczebny w roku 2004 był najwyższy w historii - około 33000 par. Ten gwałtowny, niemal eksplozyjny wzrost liczebny populacji bociana białego spowodowany został splotem wielu czynników.

Cytat: Do nadmorskich mokradeł przy ujściu rzeki Gwadalkwiwir, blisko granic Parku Narodowego Donana, w południowo-zachodniej części kraju w 1974 r. introdukowano amerykańskie raki z rodzaju Procambarus (głównie P. clarcii). SKorupiaki te rozprzestrzeniły sie na bagnach Coto Donana, a nastepnie, w wyniku niebywałego wzrostu liczebnego, zasiedliły pola ryzowe i wody systemów nawadniających. Introdukowane raki stały się głównym pokarmem wielu zwierząt kregowych, ktore sa teraz troficznie silnie uzaleznione od populacji tych skorupiaków. Na wielu obaszarach raki stanowią podstawę diety bociana, a pisklęta często jako pierwszy swój pokarm otrzymują młode raczki.

Przyczyn znacznego polepszenia sie stanu populacji iberyjskiej upatrywać można również w zmianie obyczajów wędrówkowych częsci ptaków i w polepszeniu się zasobów pokarmowych na zimowiskach afrykańskich po ustąpieniu suszy w Sahelu.

Pewna frakcja ptaków, dawniej migrujących przez Cieśninę Gibraltarską do północno zachodniej Afryki, zimuje na południu Półwyspu Iberyjskiego, korzystając oprócz skorupiaków - m.in. z jadalnych resztek z wysypisk smieci oraz odpadów z rzeźni.

Na bagnach i polach ryżowych w przyujściowym obszarze Gwadalkwiwiru w zimie przebywa do 3000 bocianów.

Czynniki te przyczyniły się do zmniejszenia śmiertelności i lepszej przezywalności tak ptaków dorosłych jak i młodych.
Ptaki zimujące w poblizu miejsc składowania odpadów zakładają gniazda w ich sąsiedztwie i wcześniej rzystepują do rozrodu niz ptaki przylatujące z zimowisk afrykańskich.



Źródło cytatów: Piotr Profus - Zmiany populacyjne i ekologia rozrodu bociana białego Ciconia Ciconia L. w Polsce na tle populacji europejskiej. Synteza. PAN IOP, kraków 2006

Ciężko mi szło z punktacją ale po dłuższym namyśle:

Lamika - 2 pkt
Pitta - 2 pkt
Silver - 2 pkt

W pozostałych odpowiedziach też jest sama prawda, tyle że pytanie dotyczyło przyczyn eksplozyjnego wzrostu populacji
i jeszcze uwaga Rak był introdukowany a nie zawleczony

Dziekuję za udział i gratuluję
Data: 2008-09-03, 12:40
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 544
kazdy z nas fotografuje ptaki i rozne nam wychodza zdjecia proponuje aby kazdy sam wybral najlepsza swoja fotke i pokazal ja na tym poscie prosze o zadne komentarze na temat innych autorow zdjec po prostu umieszczamy zdjecie ktore uwazamy za najlepsze
ja zaczne moze od siebie
Dendrocygna viduata - drzewica białolica
Jest to gotunek wystepujacy w naturze na nizinnych terenach tropikalnych Ameryki Pld. oraz Afryki-na poludnie od Sachary.Jest to najbardziej liczna kaczka w Nigerii. Sa to kaczki ktore wiecej czasu wola spedzac na ladzie niz w wodzie,lubia sie pasc na trawie jak gesi.Upierzenie jast takie samo u obu płci. Pożywienie zdobywają nurkując, a nocą pasą się jak gęsi. Wdówka jest kaczką średniej wielkości, o częściwo białej głowie, ciemno-kasztanowym dole szyi i prążkowanych bokach.
Zzaczynają gniazdować w połowie maja. Gniazda zakladaja na ziemi w ukryciu posrod wysokich traw ok. 15-45m od wody ,czasami tez w dziuplach drzew. Samica sklada od 4-13 jajek,gladkich,koloru smietankowo bialego,Jest to gatunek kaczek u ktorego oboje rodzice wysiaduja jajka,oraz opiekuja sie potomstwem.Piskleta po wykluciu sie,opuszczaja gniazdo okolo 48 godz.i sa wodzone przez oboje rodzicow w wysokiej trawie do momentu pierwszych prob lotu mlodych.W czasie odchowu nie sprawiają kłopotów. Żywi się je mieszanka dla kacząt, rzęsą wodną. Mlode sa podobne do doroslych ale sa bardziej matowe i nie posiadaja bialej twarzy i czarnego tylu glowy oraz brzucha.Przepierzaja sie na upierzenie ptakow doroslych w wieku ok.4 miesiaca.
Mlodzierz moze pozostac z rodzicami az do nastepnego okresu legowego.
Dorosłe ptaki żywimy różnymi rodzajami zbóz, surówkami. Zapewniamy im dobrej jakości trawnik oraz czasem możn apodac tak jak ja to czynię krewetki.

Jest to dosc plodny gatunek kaczek,zdaza sie ze potrafia przystepowac drugi raz do legu,co mialo miejsce u mojego kolegi a kaczka wyprowadzila ogolem 17 mlodych.
Jedynym jak mi sie wydaje problemem w utrzymaniu tych pieknych kaczek,jest utrzymanie dobrze zadbanego i duzego trawnika,a zima...no,niestety zimowac musza najlepiej w suchym pomieszczeniu z podkladem sciolki.Odpornosciowo jest to gatunek kaczek odporniejszy od cyraneczek czerwonoramiennych.
Moim zdaniem woliera dla tych ptakow powinna byc obszerna i dobrze urzadzona. Główną podstawą jej to zadbany trawnik oraz dostęp do pomieszczenia wewnętrznego.

Zobacz cały wątek

Witam,
Szczegolnie teraz, kiedy ptak jest chory nie mozna ryzykowac niczego co byloby przypadkowe. Piasek, jezeli kupisz go w sklepie zoologicznym, masz pewnosc, ze nie bedzie tam zadnych niepozadanych skladnikow np: pozostalosci odchodow, zanieczyszczenia chemiczne, elementy obce, etc.
Jezeli piasku ubylo, moze dobrze by bylo dodac do niego troche rozdrobnionej sepii i wegla (wegiel mozna kupic w sklepie zoologicznym za grosze)? Wtedy ptak bedzie mial mozliwosc wybrac, to czego jego organizm sie domaga.
Enrobioflox 10% dla golebi - hurtownia weterynaryjna, Ivomec - najlepiej kupic od weterynarza - kilka ml w strzykawce - dla dwoch kanarkow starczy na bardzo dlugo;
Uwaga: strzykawka jest tutaj tylko opakowaniem, Ivomec daje sie na goly grzbiet 1 krople.
Silivet, Carbotox, saszetki Firmy belgijskiej (B.S, Belgabion itp) - wszystko mozna kupic w sklepach specjalizujacych sie zaopatrywaniem szczegolnie hodowcow golebi.
Autorytetem w Polsce jest dla mnie doktor Andrzej Kruszewicz. Na temat hodowli kanarka napisal ksiazke pt "Kanarek. Poradnik chowu". Jego autorstwa jest rowniez ksiazka "Hodowla ptakow ozdobnych", jest to obszerne wydanie, bogato ilustrowane, poruszajace wiele interesujacych tematow.
Rzecz ma sie nie w niewiedzy nt kanarkow ale w ciaglym uczeniu sie.
Niestety czasami zanim sie nauczymy, lub zrozumiemy jakies zjawisko cos smutnego sie przydarza.
Nie wiem jak duze jest poidelko - w orientacyjnie ilu ml jest to 5 kropli?
Moim ptaszkom podaje rozyczke brokula na ktorej czubek nanosze ok 1-2 kropli calcium w plynie. Zjadaja chetnie i obywa sie bez stresu.
Mojemu pierwszemu kanarkowi tez dawalam wode z kranu, ale to bylo naprawde bardzo dawno temu. Teraz naprawde bym nie podjela tego ryzyka. Niektore obszary ostatnio sa kwestionowane w zwiazku ze wzrostem zanieczyszczenia srodowiska. Niektore zdrowe ptaki przetrwaja, ale chory ptak musi otrzymac cala mozliwa pomoc pod kazdym wzgledem. Kanarki sa bardzo wrazliwe i wlasnie dlatego na Slasku byly uzywane w kopalniach jako wskaznik informujacy o pojawieniu sie gazu.
Poza ty nalezy uwazac na komary, ktore nie dosc, ze zywia sie krwia (kasaja nozki kanarka) to jeszcze nierzadko sa nosicielami roznego rodzaju pasozytow krwi.
Pozdrawiam
Data: 2008-07-13, 20:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 1105

Zobacz cały wątek

Dendrocygna viduata - drzewica białolica
Jest to gotunek wystepujacy w naturze na nizinnych terenach tropikalnych Ameryki Pld. oraz Afryki-na poludnie od Sachary.Jest to najbardziej liczna kaczka w Nigerii. Sa to kaczki ktore wiecej czasu wola spedzac na ladzie niz w wodzie,lubia sie pasc na trawie jak gesi.Upierzenie jast takie samo u obu płci. Pożywienie zdobywają nurkując, a nocą pasą się jak gęsi. Wdówka jest kaczką średniej wielkości, o częściwo białej głowie, ciemno-kasztanowym dole szyi i prążkowanych bokach.
Zzaczynają gniazdować w połowie maja. Gniazda zakladaja na ziemi w ukryciu posrod wysokich traw ok. 15-45m od wody ,czasami tez w dziuplach drzew. Samica sklada od 4-13 jajek,gladkich,koloru smietankowo bialego,Jest to gatunek kaczek u ktorego oboje rodzice wysiaduja jajka,oraz opiekuja sie potomstwem.Piskleta po wykluciu sie,opuszczaja gniazdo okolo 48 godz.i sa wodzone przez oboje rodzicow w wysokiej trawie do momentu pierwszych prob lotu mlodych.W czasie odchowu nie sprawiają kłopotów. Żywi się je mieszanka dla kacząt, rzęsą wodną. Mlode sa podobne do doroslych ale sa bardziej matowe i nie posiadaja bialej twarzy i czarnego tylu glowy oraz brzucha.Przepierzaja sie na upierzenie ptakow doroslych w wieku ok.4 miesiaca.
Mlodzierz moze pozostac z rodzicami az do nastepnego okresu legowego.
Dorosłe ptaki żywimy różnymi rodzajami zbóz, surówkami. Zapewniamy im dobrej jakości trawnik oraz czasem możn apodac tak jak ja to czynię krewetki.

Jest to dosc plodny gatunek kaczek,zdaza sie ze potrafia przystepowac drugi raz do legu,co mialo miejsce u mojego kolegi a kaczka wyprowadzila ogolem 17 mlodych.
Jedynym jak mi sie wydaje problemem w utrzymaniu tych pieknych kaczek,jest utrzymanie dobrze zadbanego i duzego trawnika,a zima...no,niestety zimowac musza najlepiej w suchym pomieszczeniu z podkladem sciolki.Odpornosciowo jest to gatunek kaczek odporniejszy od cyraneczek czerwonoramiennych.
Moim zdaniem woliera dla tych ptakow powinna byc obszerna i dobrze urzadzona. Główną podstawą jej to zadbany trawnik oraz dostęp do pomieszczenia wewnętrznego.
Data: 2008-03-02, 22:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 535

Zobacz cały wątek

Cytat: A czy gluszce to ptaki ktore sa laza po drzewach ??



Mniemam, że tokują siedząc na eksponowanych gałęziach. Zapewne też nocują na drzewach zwyczajem qraquff Nie widziałem głuszcza "na dziko" jeszcze, Logan niech się wypowie na przykład...
Data: 2007-01-22, 19:30
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 162
Wyświetleń 5334

Zobacz cały wątek

Ptaki utrzymuje na wybiegach lecz teraz bede budował woliere typowo dla kaczek morskich legi tegoroczne nie zaliczam do udanych Tracze dostaja granulat firmy Lundi oraz przysmaki małe rybki,krewetki,ślimaki i jak przyniose rzese to mikroorganizmy ktore przyniosłem wraz z nia
Data: 2008-09-11, 09:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 892

Zobacz cały wątek

Cytat: asz kraj teraz dla nich jest zachodnimi rubiezami niemiec

Cytat: a ze w polsce ciagle jest jesien



ja bym powiedzial wiosna albo przedwiosnie bo patrzac na posty pojawiaja sie ponownie gatunki, ktore powinny przyleciec za jakies 2-3 miesiace, do tego coraz czesciej ptaki zaczynaja spiewac, kfiatki kwitna, niektore paczki na drzewach wygladaja jak w marcu ...
Data: 2007-01-06, 19:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3326
Wyświetleń 116411

Zobacz cały wątek

Cytat:

ale czasami wydaje się że na skrzydełku widać białą krawędź co mnie wprowadza w lekkie zamieszanie!



Kami, a kto powiedzial ze lesny ma zawsze tylko jasny koniuszek a ogrodowy ma zawsze jasny brzeg????? to sa ptaki i one wymagaja szacunku, to nie jest tak ze jest biale i czarne i basta!! Najczesciej jest tak ze lesny rzeczywiscie ma jasny tylko czubek w najdluzszym piorku ale zdarzaja sie lesne ktore maja jasny brzeg i na odwrot!
Data: 2007-01-24, 18:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3198
Wyświetleń 108938

Zobacz cały wątek

Patryk to zalezy do czego ci sa potrzebne te knigi ?
2 pierwsze ktore podał Leszek to albumy w dobrym wydaniu 3 album z tej seri to juz kiszka :(

zas ta 3 pozycja Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego
Lars Jonsson bardzo dobra jesli chodzi o idenfikacje ptaków mam ją i godna polecenia
Data: 2008-02-18, 19:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 5389

Zobacz cały wątek

Cytat: Witam!
Od kilku lat Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie zajmuje sie zbieraniem informacji o wystepowaniu obcych gatunkow flory i fauny w naszym kraju. Czesc zebranych danych zostala udostepniona jako baza "Gatunki obce w Polsce" (baza ta w najblizszym czasie zostanie gruntownie zmodyfikowana).
Na szczescie, w przypadku krajowej awifauny problem inwazji biologicznych nie jest jeszcze istotny. Jednak, jak ilustruja raporty Komisji Faunistycznej, stale wzrasta zarowno liczba obcych gatunkow w Polsce, jak i liczba stwierdzen niektorych z nich. W ciagu ostatnich kilku lat liczba stwierdzen dwoch sposrod tych gatunkow, bernikli kanadyjskiej i mandarynki, wzrosla tak bardzo, ze zostaly one skreslone z listy gatunkow, ktorych obserwacje podlegaja weryfikacji (w dalszym ciagu rozpatrywane sa stwierdzenia legow tych gatunkow).
Takie posuniecie bylo jak najbardziej uzasadnione. Jednak raporty KF byly doskonalym zrodlem informacji, ktore mozna bylo wykorzystac do monitoringu tych dwoch gatunkow w Polsce. Obecnie jedynym zrodlem informacji na ten temat pozostaja wiadomosci wysylane przez obserwatorow na listy dyskusyjne poswiecone ptakom. Jednak sledzenie wszystkich nadsylanych wiadomosci i "wylawianie" informacji dotyczacych gatunkow obcych jest zadaniem bardzo trudnym.
Dlatego zwracamy sie z uprzejma prosba o nadsylanie do naszego Instytutu (na adres ) obserwacji gatunkow obcych. Chodzi nam zwlaszcza o wszystkie obserwacje mandarynki oraz hybryd miedzy bernikla kanadyjska a innymi gatunkami gesi, a takze o wszystkie obserwacje bernikili kanadyjskiej dokonane poza rejonem Zatoki Gdanskiej i Zalewem Wislanym. Jednak interesuja nas takze wszelkie inne stwierdzenia gatunkow obcych (nie tylko ptakow), ktore moglyby byc cenne z faunistycznego punktu widzenia (np. obserwacje szopa pracza).

Z gory bardzo dziekuje za wspolprace i pozdrawiam,
Wojciech Solarz
Instytut Ochrony Przyrody PAN
Al. Mickiewicza 33
31-120 Krakow

Data: 2007-02-21, 16:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 187

Zobacz cały wątek

Moj angielski jest lichy...powiedzmy,ze "uzytkowy" wiec jesli to Wam wystarczy,w duzym uproszczeniu wyglada to tak:

Pani Singrid wyrazila duzy podziw dla pisma "Woliera" i stwierdzila,ze jest to najlepszy tego typu magazyn w Europie...!
Kilka faktow nt. Serama dotyczacych sprzedazy:
- maja na sprzedaz kilka mlodych z legow z grudnia,stycznia i lutego.
- nie zawsze maja kury na sprzedaz a jesli juz to w parach,czyli kogut i kura a nie po 3 sztuki
- cena za parke 300 euro , jesli ktos kupuje wiecej par to cena jest 250 euro
- staraja sie sprzedawac tylko ptaki wysokiej jakosci
- usowaja z hodowli (zabijaja) ptaki ktore maja nieprawidlowy charakter i inne defekty
- tylko 1-2 na 10 ptakow przedstawiaja dobry typ i jakosc i nadaja sie do dalszej hodowli
- kure mozna najlepiej ocenic w wieku 2 lat (?)
- ostatnio stosuja inbred (ojciec-corka)
- geny letalne (smiercionosne) wystepujace u Chabo wystepuja takze u Seramas (....np krotkie nogi.... - } nie wiedzialem,ze to jest zwiazane z genami letalnymi)
- nie przeprowadzaja skojarzen w ktorych oboje rodzice maja krotkie nogi tylko osobnik krotkonozny z dlugonoznym
- do hodowli ludzie potrzebuja wieksze Serama ...klasa B wielkosci poniewaz wieksze kury maja lepsze predyspozycje do chowu i lepszy charakter ( ...jesli dobrze zrozumialem)
- nie mozna "zajrzec do wnetrza" ptaka i dac gwarancji powodzenia w hodowli
- male Serama kluja sie takze po innych,wiekszych rozmiarowo Serama. Male sa trudne w hodowli i trzeba byc zadowolonym gdy daja 1 jajko na tydzien a czasem na...miesiac
- ci hodowcy przestrzegaja przed hodowla bardzo malych Sereama,ktore sa bardzo porzadane przez wielu ludzi bo ich hodowla jest bardzo trudna. Natura broni sie sama przed tak malymi ptakami (wtym sensie,ze taka wielkosc jest nienormalna u tego gatunku)-sa za male do normalnej reprodukcji
- Serama dozywaja zazwyczaj maximum 5-9 lat ale jakas kura importowana z Malezji do Ameryki ma obecnie prawdopodobnie 9-11 lat
- nie sprzedaja jajek (jesli dobre zrozumialem)
-zazwyczaj wylegowosc wynosi 10-25 %

....To tylko czesc tego pseudotlumaczenia. Jesli Was ono satysfakcjonuje dokoncze dziela. Wszelkie krytyczne uwagi przyjmuje dzielnie na klate - jestem samoukiem i moj angielski jest tak samo dobry jak Wasz chinski.....
Data: 2008-08-13, 18:34
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 28
Wyświetleń 2512

Zobacz cały wątek

Cytat: poprzednie posty prawie wszystkie zawierają wiele ale to bardzo wiele nieprawdy.Potomstwo po parze która jest rodzenstwem (nawet z gniazda)wyda zdrowe i czasami wręcz doskonale młode ,które mogą w duzo większym procencie wydac dalej doskonałe lotniki.Ale, no własnie to ale, musi byc spełnione kilka podstawowych warunków.Pierwsza wyjsciowa para nie jest ze sobą spokrewniona(krzyzówka),dopiero łączymy ich potomstwo między sobą,wyhodowane po tym potomstwie dzieci znow nalezy łączyc w krzyżówce z dobrymi lotowo ptakami. Najczesciej taki typ polaczen stosuje się przy uzyciu w pierwszej kombinacji super rozpłodowego gołębia po to aby utrzymac w dalszych pokoleniach "linię"tego ptaka.Zaznaczam ,gołębie z połaczen kazrodczych (przy połączeniach super gołębi -tylko w tedy to ma sens)zadko są dobrymi lotnikami ,natomiast duzo częsciej stają się super rozplodowcami dziedzicząc markery genetyczne po dziadkach ,utrwalone wlasnie polaczeniem brata z siostrą.Sporo przypadków wychodowania super rozplodowców mozna uzyskac przy polączeniu np.ojca z corka czy matki z synem.Podpowiem ,ze do takich kombinacji rozplodowych potrzeba sporo wiedzy o genetyce.Między innymi hodowla braci Jansen to nic innego jak hodowla w pokrewienstwie,ale w ich wykonaniu to juz wirtuozeria.wlasnie poprzez lączenie w pokrewienstwie ich ptaki przez 10 lecia doskonale pasują do krzyzówek.Nalezy wiedziec że Jansenowie nigdy nie wygrali żadnego narodowego lotu ,bodajze od 20 lat w ogóle nie lotują ,aich ptaki do dzisiaj są diamentami za które płaci się potęzne kwoty. Podpowiem rzecz ciekawą ,moze przyda się młodszym hodowcom,bo mam wrazenie ,że to ich posty poprzedzały moją wypowiedz,PAMIęTAJCIE,Po super lotniku samcu to córka dziedziczy 90% markerów genetycznych ,więc jak będzeicie mieli mozliwosc wyboru (np.przy zakupie mlodych u dobrego hodowcy)wybierzcie corkę tego championa.Na koniec jeszcze jedna podpowiedz ,jesli z gniazda wyjdzie dwoje dobrych lotników podkreslam dobrych to takich ktore przynajmniej przez 2 lata zdobywają konkursy,ale jeden jest pewniakiem i bombarduje co tydzien pewny konk,a drugi czasami opóżnia,to ten drugi(wolniejszy,mniej pewny)na 90% bedzie duzo leszym w rozplodzie



Co o tym myślicie? Pozdrawiam.
Data: Sro Lip 09, 2008 7:33 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 252
Wyświetleń 13295

Zobacz cały wątek

kazdy z nas fotografuje ptaki i rozne nam wychodza zdjecia proponuje aby kazdy sam wybral najlepsza swoja fotke i pokazal ja na tym poscie prosze o zadne komentarze na temat innych autorow zdjec po prostu umieszczamy zdjecie ktore uwazamy za najlepsze
ja zaczne moze od siebie
Data: 2006-12-23, 00:19
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń 63253

Zobacz cały wątek

a ja fotografujew ptaki , przyrode , bo to akurat lubie , ale czy musze znac danego ptaska aby go focic ?
te ktore sa w PL ( takie same ) zciagne nazwe i jest spoko , ale te ktorych nie ma w naszym kraju , to musze szukac w ksiazce jego nazwe , przxepisac ja , potem znalesc tu w atlasie lacinska nazwe a potem polska , wiec jest troche dlubania a komp mi za wolno pracuje abym mial godzine tracic na nazwy ptaszkow ale focic je za to lubie z czego jestem zadowolony
Data: 2008-02-13, 20:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 5572

Zobacz cały wątek

Lechu!!! bo wiekszosc tych ludzi ktorzy oceniaja nie maja pojecia na temat ptasiej fotografii , nie wiedza ktore ptaki sa zadkoscia ,ile par itp ,patrza na dobrze wykonana fotke technicznie i wsio, ale tez sam przyznasz ze fotki akurat tego autora sa super wykonane
Data: 2007-03-29, 20:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 38
Wyświetleń 31927

Zobacz cały wątek

od najmlodszych lat lubilem ogladac filmy przyrodnicze...jednak poczatkowo moja pasja byly DINOZAURY, ktore nieprzerwanie macily mi w glowie az do 2 klasy gimnazjum:).
Pamietam taki dzien, gdy w gazecie ukazala sie zagadka pod tytulem "Czyje to jest",
szybko pobieglem wykonac telefon(do budki tel, nie mialem jeszcze domowego, ani koma). i udalo sie !!!!!!!! wygralem trzy bilety do naszego ZOO , rozwiazaniem byl zajac szarak i trzeba bylo go rozpoznac po dluuugich uszach.Pojechalem razem z bratem blizniakiem i kuzynka:) i tu razpoczela sie moja przygoda z ptakami na dobre.Bylem zafascynowany wszystkimi zwierzakami, tylko szkoda ze moglem ogldac je jednynie w klatce:(.....i po tym wypadzie mialem jedna pamiatke-pioro sowy snieznej:)
tydzien pozniej , znowu ukazala sie zagdka, tym razem byla to glowa plomykowki:)i zmowu czekalem przy budce tel . az zegar wybije godzine 10.00. i sie udalo:):)
pojechalem poraz kolejny...i moglem pdziwiac nasze rodzime gatunki:)- bo nasze zoo to OGROD FAUNY POLSKIEJ i przy okazji nazbieralem troche pior..hehehe.
i sobie jezdzilem, jezdzielm do tego zoo....i poznawalem ptaki co raz blizej:) ale to nie bylo to.:(
az w koncu, dostrzglem na szybie apteki plakat: KLUB MILOSNIKOW PTAKOW, powiedzialem wtedy-musze tam isc:)
trafilem do MDK-mlodzierzowego domu kultury i to byl moj pierwszy raz na kolku.:)
Wszedlem do srodka i zobaczylem przepiekna sale, troche mala, wszedzie na scianach plakaty z ptakami. Nastepnie Pan prowadzacy zajecia (pozdrawiam i ) pokazal mi duzoo ksiazek (mamy ich sporo, i sa to bardzo profesjonalane wydawnictwa, ale zagaldamy takze do tych starszych, znacze starszych, a wszystkie ksiazki mieszcza sie w jednej szafie (duzej szafie) ) , a nastepnie pokazywal swoje slajdy, a potem ogladalismy film o ptakach:) na drugi dzien pojechalem po raz pierwszy w teren na ptaki!!! Byl to wypd nad Wisle- do Solca Kujawskiego.
To bylo niesamowite przezycie, w koncu widzilem ptaki na wolnosci i to jeszcze takie gatunki (czapla siwa,kormorany-ponad 100, myszolowa,gagola, drozdzika, nurogesi,) , wtedy znalem tylko sikorki z wlasnych obserwcji. jak by tego bylo malo otrzymalem wtedy lornetke:) (sprzet z naszego kolka)i do dyzpozycji mielismy jeszcze lunete- Svarowskiego (i do tej pory mamy)
i tak sie zaczelo, i od tamtej pory regularnie uczesczam na kolo....i obowiazkowo jestem na kazdej wycieczce, a te sa co sobote w roku szkolnym
a jezdzimy :nad stawy rybne w Dolinie Noteci (zapraszam!!! warto-na prawde ciekawe ptaki tam sie spotyka), nad Wisle, i nawet bylismy nad naszym morzem: z dwa razy ) a koszt tych wycieczek- jest minimalny:) ( dwudniowy pobyt nad morzem -11zl, jedzenie w tym). ale ostanio nawet staram sie jezdzic samemu:),

i w ten sposob dziwne dobrego poczatki , przerodzily sie w moj zyciorys:)

pozdrawiam
Data: 2006-12-30, 11:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 113
Wyświetleń 7377

Zobacz cały wątek

Cytat: Tak? To ktore ptaki sa dodane?? :F


Zapewne te które maja swoje identyczne odpowiedniki nie?
Data: 2007-05-27, 20:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 475
Wyświetleń 24712

Zobacz cały wątek

Nimfy mozna trzymac . Znam mnostwo osob ktore tak hoduja ptaki Ja np. bd miala barabandy z nimfami w wolierze
Data: 2009-01-15, 01:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 202

Zobacz cały wątek

Cytat: bo widac praktycznie od razu ;)


Tak? To ktore ptaki sa dodane?? :F

A tak w ogole to nie podoba mi sie ta fotka :F
Data: 2007-05-27, 00:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 475
Wyświetleń 24712

Zobacz cały wątek

Rozella słomkowa - platycercus flaveolus .

Sa to papugi sredniej wielkosci(dlugosc33cm.).Samce jak i samice sa koloru slomkowozoltego z czerwona opaska na czole(u samca czerwien jest intensywniejsza niz u sanicy).Policzki,boki skrzydel oraz zewnetrzne sterowki sa koloru niebieskiego.Dolna czesc ogona jasno niebieska.Piora na plecach czarne z zoltymi obwodkami.Na skrzydlach po obu stronach czarna plama.Dziob szaro-bialy,teczowka brazowa,nogi ciemnoszare.U samicy glowa i dziob mniejsze niz u samca.Czasami moze na gardle i piersi wystepowac u niej pomaranczowo-czerwony odcien.Mlode maja glowe oraz dolna czesc ciala zielono-zolta.Plecy i skrzydla zielone,po miedzy ktorymi znajduje sie" rysunek "na piorach przypominajacy piale paski.Czerwona opaska mniejsza(wezsza) niz u doroslych osobnikow.Pelne wybarwienie osiagaja po ok.14 miesiacach.
Nazwa tych pieknych ptakow pochodzi od ich slomkowo-zoltego upierzenia.Naukowe okreslenie flaveolus oznacza zolty(Angielska nazwa:Yellow Rozella).Nie wystepuje w podgatunkach.Ojczyzna rozelli zoltej jest Australia a dokladniej jej poludniowa czesc(wzdluz rzeki Murray).Spotykana jest rowniez w poludniowej czesci Nowej Wali oraz polnocnej Victorii.Zamieszkuje jasne lasy w poblizu rzek.Zyje w parach,rzadziej w malych grupach.Rozelle zolte spedzaja wiecej czasu na drzewach niz inne rozelle.Cechuja sie tez duza plochliwoscia i ostroznoscia.Prowadza osiadly tryb zycia.Pozywienia szukaja na ziemi,ktore sklada sie glownie z ziaren,owocow,kwiatow,jagod,orzechow oraz owadow(podczas zerowania cicho szczebiocza).Lot szybki falujacy podobny do lotu rozelli tasmanskiej.Podczas ktorego porozumiewaja sie za pomoca trojsylabowych-gwizdzacych okrzykow.Zaniepokojone przerazliwie krzycza.Gniazduja od wrzesnia do stycznia.Gniezdza sie we wnatrzu pustych konarow i pni.Glownie uzywaja ku temu drzew eukaliptusowych rosnacych niedaleko zrodel wody(rzek,stawow).Samiczka sklada 4-5 jaj,ktore sama wysiaduje przez ok.22dni.W wieku pieciu tygodni mlode opuszczaja dziuple,ale pewien czas pozostaja z rodzicami. W warunkach chodowlanych rozelle zolta karmimy:prosem,kardi(m),pszenica,gryka,owsem,nasionami traw,slonecznikiem,w niewielkiej ilosci konopiami,owocami,warzywami,zielonkami,jagodami oraz na wpol dojrzalymi kolbami kukurydzy.Zalecane minimalne wymiary woliery dla jednej pary to:3.50/1.50/2.00m.Powinna byc polaczona z pomieszczeniem w ktorym ptaki moga sie schowac przed zimnem.W wolierze nie moze zabraknac pojemnika z woda do kapieli oraz swiezych galazek,ktore ptaki chetnie obskubuja.Sa odporne i wytrzymale na niezbyt sprzyjajace im warunki.Cechuja sie dosc duza aktywnoscia.Ogulnie sa ciche,zaniepokojone glosno krzycza.Ptaki utrzymujemy tylko parami,gdyz nie toleruja one obecnosci innych ptakow w swojej wolierze.Mlode po ukonczeniu ok.12 miesiecy osiagaja dojzalosc puciowa(nie zalecane jest dopuszczenie ich do legow).Od 2do3 legow w roku,ktore zaczynaja sie od kwietnia.Kontrole budki legowej przeprowadzamy tylko po opuszczeniu jej przez samice(istnieje ryzyko ze samica pozuci jajka a nawet mlode).Po osiagnieciu samodzielnosci odlawiamy mlode ptaki z woliery.Poniewaz czesto bywa tak,ze samiec wykazuje agresje w stosunku do swojego potomstwa.Budka legowa:25/25/60cm,srednica otworu 8cm.Jako wysciolki mozna uzywac:torfu,prochna oraz drobnych trocin.Rozella słomkowa w warunkach chodowlanych sklada od 4 do7jaj,ktore wysiaduje 28 dni.Po pieciu tygodniach mlode opuszczaja budke.Trzy tygodnie po wyjsciu osiagaja samodzielnosc.Rozmiar obraczki to 6,0mm srednicy.Rozelle zolte krzyrzuja sie z innymi rozellami oraz swiergotkami.Mutacja barwna:Szek.

http://www.parrotfactory.com/navigacija/vrste/images/vrste/rozela/papagaj%20stroh%20-02.jpg
Data: 2008-03-18, 13:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 400

Zobacz cały wątek

po pierwsze Kochani jestescie kochani a oto relacja: pan doktor obejrzal skrzydlo, pomruczal, pomyslal i powiedzial ze to juz tak zostanie. Nastawainie na nowo itp jest bezcelowe. Dokladnie ja cala obejrzal, zajrzal do dziobka,obejrzal oczka itp. sprawdzil generalnie jej zdrowie. Powiedzial ze w dziobku ma mala infekcje,ale to nic powaznego! Jest zdowa:D Generalnie ja wiem ze to fachowiec i wie jak sie ochodzic z takim ptaszkiem ale ja obracal, wywijal i w ogole sie nie cackal. a ja z nia jak z jajkiem:) ale powtarzlam sobie ze on wie najlepiej jak to trzeba zrobic! Podal jej odrazu tabletke na odrobaczenie i dal mi 2 jeszcze do domku, ktore musze jej podac sama w okreslonych odstepach czasu. ale teraz sie zastanawiam czy to bylo 2 tyg a potem 3 czy jakos innaczej... :/ bede myslec! w sprawie szczepionki mam sie skotnaktowac z nim za ok 3 tyg, bo mowil ze bedzie szczepic inne ptaki i bedzie mial napoczeta szczepionke! Co do insectinu to mi go nie dal, obejrzal ja (wlasciwie wiwinal do gory nogami i rozlozyl jej zdrowe skrzydlo i pokazal gdzie szukac ewentualnych insektow,tam ma bialusienkie piorka) i stwierdzil ze jest czysta,ale w razie czeo to polecal by mi jakis srodek w sprayu,ze niby wygodniej i szybciej! No to jest weterynarz i musze sie zdac na niego! W ogole odkrylam ze tuz za jego gabinetem miesci sie sklep z art dla golebi!! I powiedzial mi wet ze tam pan sprzedaje mieszanke na kg tez wiec nie musze sie martwic ze bede musiala kupic caly wor ale do konca tyg tam jest urlop! No i za cala wizyte zaplacilam te 10 zl(mimo ze dostalam te 3 tabletki). Mysle ze moge go tu wam polecic, pan jest sympatyczny i fachowo zajmowal sie ptaszkiem! Nie robil zadnych min ze to dziki ptak i po co mi to itp! potraktowal mnei tak samo jak bym przyszla z pieskeim czy z kotkiem. wiec oto namiary!

Gabinet weterynaryjny. Pobłocki Sławomir, lek. wet.
0 58 679 13 16
Fiołkowa 3
81-198 Kosakowo,
Dodam ze Kosakowo to jest taka mala wioska ktora nalezy niby do wejherowa juz ale jest tuz przy Gdyni,za Pogorzem Gorynym. Kto zna Gdynie bedzie wiedzial gdzie to jest!

No i skoro to juz pewne ze mala zostanie u mnie to oficjalnie nadaje jej imie Kropka
No i Kropcia dosc dobrze zniosla podroz,zapakowalam ja w karton i wylozylam jej recznikiem!

Musze przyznac ze zawsze kochalam wszystkie zwierzaki,ale od Kiedy Kropeczka jest u mnie odrylam w sobie nowa pasje! ona jest wspaniala i kochana!

A i lekarz wlasciwie przytaknal mi ze to samiczka, ale mam wtedy pytanie co ozanczalo to wskoczenie mi na reke i takie krecenie sie jak by moszczenie,ocieranie itp! jakis wyzszy stopnien zalotow? hehe
a i zalaczam kolejne zdjecie, tym razem chcialam ja uchwycic jak zazywala kapieli w swoim prywatnym spa(czyli duzej niebieskiej misce) i pobieglam szybko po aparat ale jak juz biegiem wracalam do pokoju to ona juz wyskoczyla z wody,zeby biec za mna... Czy golebie, podobnie jak psy wybieraja sobie takiego pana na cale zycie? Bo ewidentnei widac ze meni w domu darzy szczegolnymi wzgledami!
hehe wiec oto ona, mokra kurka!
Data: 2007-11-22, 22:07
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 110
Wyświetleń 10852